dla hrabiego Błachuli
Patrzcie, mówię,
pogotowie wynosi żywą kobietę z cmentarza.
Ciekawe jak długo czekała?
To jakiś prank na grabarzach?
Nikt się nie śmieje.
Są ode mnie starsi. Mają bliżej.
Śmiertelnie poważni.
Patrzę przez okno na cmentarz.
Lśni nad nim moje odbicie.
Zostaw odpowiedź